Po nitce do kłębka

Odkrywanie piosenek to czasem trudna sprawa.
Jeśli ma się szczęście, to może to pójść szybko i bezboleśnie. Tym razem poszło szybko i każdy krok był niezwykle ciekawy i przyjemny.

1. Reklama

To najlepsza reklama ostatnich lat. Żadna z kolejnych z cyklu nie była tak dobra i chyba żadna z nich nie wylansowała piosenki.

Pamiętam, że piosenka pojawiła się w reklamie, a potem w radiu. Potem gdzies mi się obiło o uszy, że to cover. Dla porównania odpaliłam w sieci oryginał i… okazało się że to COVER, a nie zwyczajny coverek.
Bo oryginał brzmi tak:

Z okazji różnicy pomiędzy tymi dwiema wersjami szczęka opadła mi na podłogę. Co ciekawe obie wersje są świetne, a najlepsza jest w nich właśnie ta różnica. Może to dobry sposób żeby dobre piosenki trafiały do ludzi gustujących w róznych gatunkach muzycznych?

Reklamy