Jack White wyszedł z grupy* :)

Hej,
nowy Jack White, sam. Premiera albumu „Blunderbuss” chyba jutro.

I jak tak przesłuchuje to wygląda na przekrój ze wszystkich dotychczasowych projektów. Bardzo ładny przekrój.
Jack pojawił się na moim blogu tylko raz. W ramach pokłonu dla super video do „Treat Me Like Your Mother” – The Dead Weather, ALE jestem przekonana, że tą nikłą obecność niebawem naprawię :).

Wybrałam kilka próbek z płyty. W sumie to wrzucam pół płyty, więc to raczej gęste próbkowanie ;).

Na początek singiel promujący płytę.
Jack White – Love Interruption

oraz utwór tytułowy. Strasznie mi się podoba.
Jack White – Blunderbuss

Drugi singiel – rock’n’roll baby!
Jack White – Sixteen Saltines

Trochę jakby w stylu The Dead Weather, czyli trzeci singiel z płyty
Jack White – Freedom at 21

Jack White – Hypocritical Kiss (fascynujący instrument wiodący, oraz ciekawy duet tego instrumentu z basem)

Jack White – Weep Themselves to Sleep (no słyszę tu The Raconteurs)

Na koniec troche w ramach kołysanki:
Jack White – Take Me with You When You Go

*tytuł zaczerpnięty z przed chwili z Minimaxu (może nie słowo w słowo, ale prawie ), który dziwnym trafem również gra nową płytę Jacka White’a 😀

Ej, serio warto posłuchać całości.

Reklamy

młot z epoki żelaza

Epoka startuje o 21:00.
Epoka startuje o 21:00.
Epoka startuje o 21:00.
Epoka startuje o 21:00.
Epoka startuje o 21:00.
Epoka startuje o 21:00.
Epoka startuje o 21:00.
Epoka startuje o 21:00.
Epoka Żelaza startuje w Radiu Nowinki o 21:00…

Muszę w końcu zapamiętać, bo zawsze orientuję się pół godziny za późno. Mowa o audycji radiowej Julii, wszystkie informacje tu..
Audycja co drugi wtorek od 21:00 do 22:30 w Radiu Nowinki można posłuchać ze strony.
Na zachętę podkradziona z audycji piosenka, która ma u mnie szansę na rekord w ilości odsłuchań, a tym samym na tytuł Mojej Osobistej Piosenki Roku 2012 (w kategorii „Open”).

Roky Erickson – Bloody Hammer

#000000

Z cyklu wszystkie kolory światła. Część pierwsza: brak światła.

Dziś piosenka z napisów końcowych do dwóch dobrych filmów. Wczoraj jeden oglądałam. Ten starszy.
Brakuje mi trochę tematów, więc na dziś taki leniwy wypełniacz.
Konkurs z kategorii łatwych? O Główną Nagrodę Rzeczową? Jak poprzednio?

Paint it, Black – The Rolling Stones (1966)

„JC won’t you smile at me?”

Dziś rzeczowo i na temat. Bez pokrętnych wprowadzeń i wątpliwych metafor. Po ostatnim wpisie nawet ja mam ich dosyć.

Okazuje się, że lubię musicale i różnego rodzaju filmy muzyczne. Zresztą cały ten blog rozpoczął się od rock opery i dziś wracamy do tego tematu i to nie ostatni raz.
Ponieważ właśnie rozpoczyna się Wielkanoc to z tej okazji „Jesus Christ Superstar” – jedna z moich pierwszych ulubionych rockoper/musicali rockowych.

„Jesus Christ Superstar” została stworzona przez dwóch Brytyjczyków Andrew Lloyd Webbera (muzyka) i Tima Rice’a (libretto) w 1970r.,
Opowiada o ostatnim tygodniu życia Jezusa Chrystusa. Przed pierwszym wystawieniem rockopery powstało nagranie w którym w tytułową rolę wcielił się Ian Gillan (Deep Purple :p), a w rolę Judasza – Murray Head. Judasza wymieniam nie przypadkowo, bo dostał on najlepsze kawałki do zaśpiewania, przynajmniej według mnie.
W póżniejszych wersjach wykonawcy się zmieniali. Kolejna dosyć sławna wersja to ta z filmu z 1973r. Polecam, warto obejrzeć bo prezentuje się wyjątkowo i interesująco. Zwłaszcza, że powstała w epoce dzieci kwiatów i taki klimat mocno odciska się w ścieżce dzwiękowej.

Ale my skupimy się raczej na wersji z 1970r, która wydaje mi się dużo zgrabniej wykonana.

Nie będziemy się trzymać kolejności z płyty. Zaczniemy od „Superstar” – jednej z ostatnich piosenek.

Superstar – śpiewa Murray Head

Kolejena to pięknie zaśpiewana przez Iana Gillana, choć mało przebojowa „Gethsemane (I Only Want To Say)”

Żeby było spokojniej to teraz lovesong Marii Magdaleny w wykonaniu Yvonne Elliman „I Don’t Know How To Love Him”

To teraz mój ulubiony kawałek z płyty. Po raz kolejny Murray Head jako Judasz i „Heaven on Their Minds”. Uwielbiam ten fragment!

Z okazji Świąt życzę Wszystkim Czterem Czytelnikom wszystkiego dobrego, mokrego i smacznego 🙂

Na koniec Uwertura (taka rebelia! Uwertura na koniec 🙂 ), mam nadzieję, że zachęci kogoś do przesłuchania lub obejrzenia całości.
Overture – Jesus Christ Superstar (1970 Version)