Touch

A dzisiaj będzie nostalgicznie :)…

Ponieważ projekt „Big Fish” się powiódł, mogę spokojnie wrócić do klepania postów.

Dziś ciekawostka z Baltimore (które okazuje się jednym z moich ulubionych miast – póki co jedynie z nazwy). To u mnie zdecydowanie zespół tego tygodnia, co można sprawdzić na Last.fm’owych odsłuchach. Chociaż nie polecam sprawdzać, może tam być sporo spoilerów ;).

Nie wiem o panach z The Flying Eyes zbyt wiele. Tylko tyle to co grają to Psychodeliczny blues rock, że są z Baltimore, że w lipcu przyjadą do Polski na koncerty, oraz że strasznie strasznie przypominają mi The Doors. I w sumie wszystkie te składniki bardzo mi odpowiedają.

The Flying Eyes-Winter

The Flying Eyes – Greed

Lay with me – The Flying Eyes

Dla przypomnienia i zapadnięcie w kompletną nostalgię.
The Doors – The Crystal Ship

The Doors – Waiting For The Sun

i jeszcze jedna piosenka doors’ów. Ta mnie urzekła. A teraz dlaczego. Jak obsłuchiwałam się z doorsami na okrągło, to internet nie był taką prostą sprawą, a zwłaszcza Youtube, więc ilość „wideł” jakie obejrzałam wtedy z The Doors była wręcz homeopatyczna. :). A jak ostatnio obejrzałam własnie ta wersję to jakoś tak mnie to dotknęło, że Jim jak żywy i nie jak ze starego filmu, tylko prawie współczesny…albo raczej ponadczasowy… i bez brody… ech… pomyślcie, że gdyby żył dobiegał by siedemdziesiątki (ale załóżmy że byłby w formie Micka Jaggera 😉 ).

The Doors – Touch Me

Ponieważ zasiedziałam się nieco późno w noc, to postanowiłam odwiedzić nocną kawiarenkę Nocy Muzycznych Pejzaży… okazało się że spotkałam tylko jedną osobę, wpadła pierwszy raz po 5 latach przerwy. Wszystko dlatego, że zasiedziała się grając w Diablo 3. Pozdrawiam.

Reklamy

Take me to heaven

O „Iron Sky” opinie są podzielone. Nie będę zanudzać tu komentarzami o filmie, napiszę o tym gdzie indziej.
Natomiast myślę, że warto wspomnieć, że film ma bardzo dobrą ścieżkę dźwiękową, autorstwa zespołu Laibach – o którym słyszałam, ale to chyba nie do końca mój klimat :).
Większość utworów ze ścieżki dźwiękowej brzmi mocno industrialnie i świetnie wpasowuje się w klimat filmu, choć do samodzielnego słuchania raczej ich nie polecam, bo jest to dosyć trudne.

A na dziś utwór otwierający film. W stylu zupełnie innym niż reszta muzyki ze ścieżki dźwiękowej. Piosenka wpasowuje się idealnie w tropikalny wieczór jakich mamy okazję ostatnio doświadczać.

W filmie utwór ilustruje lądowanie na księżycu 🙂

Laibach – Take me to heaven