Sixto odnaleziony

Za kilka godzin rozpocznie się Oskarowa gala i właśnie z tej okazji pojawia się dosyć niespodziewany wpis.
Wpis spowodowany jest tym, że słuchając Trójki, od jakiegoś czasu chodzimy po mieszkaniu nucąc piosenki z wczesnych lat 70tych.

W ten weekend w polskich kinach miała miejsce premiera filmu „Searching for Sugarman”. Film ten jest nominowany do oscara w kategorii Najlepszy Pełnometrażowy Film Dokumentalny.
Jeszcze go nie widziałam, ale pewnie zobaczę, bo historia jest fenomenalna i jakby stworzona do opisania na blogu… ale nie będę wam zabierała przyjemności odkrycia jej samodzielnie. Wiec tu tylko ogólny zarys i kilka spoilerów 😉

Dla ciekawych trailler:

W skrócie: to historia o gościu, który nie wiedział o tym, że gdzieś na świecie jest sławniejszy niż Elvis. I o tym, że się dowiedział :).
Dziś ponad 70-cio letni Rodriguez trzyma się (i gitarę) całkiem nieźle :), a jego stare płyty sprzedają się coraz lepiej nie tylko w RPA czy Australii.

To co? słuchamy?
Sugarman

I Wonder

Can’t Get Away

Sandrevan Lullaby

Dobranoc!

Ps. Trzymamy kciuki za Frankenweenie (ewentualnie ParaNormana) w kategorii pełnometrażowych animacji.

Reklamy