Wiosna

Nie ma mnie, jestem w Westeros. I pewnie mnie nie będzie przez najbliższe 4 i pół tomu 🙂 – pomimo kolejnych mordów jakich dopuszcza się autor na głównych bohaterach.

ALE, żeby nie było wam tak bardzo smutno to może jednak coś.

Zaczęła się całkiem ładna wiosna i przypomniała mi się artystka której nie słuchałam chyba od dwóch lat.
I mimo, że krwawa jatka w Westeros nie ma końca, to jakoś tak mi to pasuje tematycznie ;).

Teraz wiosna:
Loreena McKennitt – The Mummers Dance

I jeszcze mała ciekawostka. Dawno temu kiedy z internetem łączyłam się przez modem, a fajne filmiki pożyczało się znajomym nagrane na płyty CD, dotarło do mnie video tej piosenki oparte o film „Księżniczka Mononoke”.
A ponieważ w internecie nic nie ginie, to proszę bardzo jeszcze raz:

i dalej:
Loreena McKennitt- Night Ride Across the Caucasus

To takie moje ulubione i dobrze się kojarzące utwory z dawna.

To jeszcze coś bardziej smętnego:
Loreena McKennitt – The wind that shakes the Barley

Jeśli ktoś nie widział „Księżniczki Mononoke” to polecam :).
Jeśli ktoś nie zaczął czytać Gry o Tron, to polecam mocno się zastanowić ;), łatwo skończyć jak ja.

Reklamy