Hipster jest smutny, bo usłyszał swoją ulubioną pisenkę w radio.

Jestem smutna bo moja ostatnio ulubiona piosenka reklamuje coś tam. Teraz wszyscy pomyślą, że słucham mainstreamowych piosenek z reklam i nie mam szans na bycie hipsterem. Niby można się było spodziewać, że tekst „sound & vision” jest wprost stworzony do reklamy telewizorów, komputerów czy tabletów, ale żeby po tylu latach?.

Oczywiście miałam o tym napisać wcześniej (wtedy byłabym trendsetterką 😉 ), ale po stanie bloga widać jak to z tym pisaniem jest. A ta reklama została moją szpilą pośpieszającą.

A tak na serio, to wróciłam do odsłuchiwania „Low” Davida Bowie’go i płyta podoba mi się coraz bardziej. Postanowiłam napisać o niej raz jeszcze, bo na pewno nikt z was nie pofatygował się żeby odsłuchać całość ;).

Co mnie w niej urzeka? Przede wszystkim =wahania nastroju, od niby radosnego do ciężko depresyjnego. Poza tym jest piosenka o moim ulubionym kolorze niebieskim :), wspominana we wcześniejszym wpisie „Warszawa” oraz na okładce plakat z filmu „The man who felt on earth”.

Z płyty pochodzą 2 single, ale tylko „Sound and vision” odniosła sukces na listach przebojów.

Czego posłuchamy?
ze strony A, świetny początek albumu.
David Bowie – „Speed of Life”

a teraz powód powstania posta – moje ulubione Sound and Vision (czyli reklamowy hit 😉 ):
David Bowie – „Sound and Vision”

dodajmy to do naszej listy kolorowych piosenek :).

Teraz druga singlowa piosenka. Długo zastanawiałam się czy wrzucić link z video, czy sam utwór. Klip nie sprawia przyjemności w oglądaniu, takiej jakiej można by się podziewać. Wręcz przeciwnie – video jest cierpkie i mocno niepokojące, dzięki temu piosenka staje się niezwykle emocjonalna, czuć w niej rozgoryczenie i rezygnację. Nie jest już taka radosna, jak po przesłuchaniu z płyty. Serio, to video mimo swojej prostoty robi ogromne wrażenie.
David Bowie – „Be My Wife”

Cała strona B to niezwykłe utwory instrumentalne (dziękujemy Brianie Eno 😉 ), pojawiają się tam tylko śpiewy w nieistniejącym języku (w „Warszawie”), które należy traktować raczej jako instrumenty niż wokale.
Strona B rozpoczyna się niesamowitym utworem „Warszawa” o którym już kiedyś pisałam.
Kolejny utwór ze strony B to nawiązujący do „Warszawy” „Art Decade” i jego posłuchamy na koniec. 🙂

David Bowie -„Art Decade”

Polecam całość, dobranoc.

the man who sold…

Będziemy dziś odcoverowywać 😉 piosenkę The man who sold the world.
Nirvana znowu jest modna :), nawet ostatnio śpiewali w jakiejś reklamie piosenkę „Where did you sleep last night”, o której wspominałam we wpisie o Huddiem Williamie Ledbetterze

Nirvana nagrała całkiem sporo coverów, zwłaszcza na Unplugged :).

A dziś jedna z moich ulubionych, bo z repertuaru Davida Bowie. Nazwisko Bowiego coraz częściej pojawia się w kontekscie mody i inspiracji na 2013 rok. Z niepokojem czekam na odjechane kolory, geometryczne kroje i wzory oraz androgeniczne szeroko-ramienne sylwetki. 🙂 Hej, a pamiętacie jak pisałam, że mi pasuje do paznokci (o tu: Life on Mars)? Pisałam tam, że ciężko się na niego patrzy, a tu proszę:

Alexander McQueen Resort 2013

Alexander McQueen Resort 2013.

No to już, zanim wpadniemy w trend 😉

David Bowie – „The man who sold the world”

z zaraz potem urocza wersja Lulu
Lulu man who sold the world

i na koniec wersja z Unplugged in NY 🙂

glam rock

dobranoc …i obiecuję poprawę… znowu :(.

Hej Curiosity! Uwaga na pająki!

Curiosity wylądował i jak prawdziwy turysta już robi zdjęcia i wrzuca statusy na Twittera.
A ponieważ mój blog jest z Marsem niezwykle związany, to należy taki fakt odnotować. Z tej okazji wprowadzam tag i kategorie Mars! 🙂

Zgodnie z tytułem dzis Pająki. Z Marsa. A dokładnie świetna płyta Davida Bowiego „The Rise and Fall of Ziggy Stardust and the Spiders from Mars”. Myślę, że płyty nie trzeba za bardzo przedstawiać, ale chyba warto przypomnieć. Bo historia przedstawiona na płycie to prawie science-fiction :). No i Bowie jako Ratująca Świat Gwiazda Glam Rocka Ziggy Stardust!

A dlaczego ratować świat? Dlatego, że zostało nam tylko 5 lat…

Five years – David Bowie

…ale to nic bo oto gdzies tam czeka…
David Bowie – Starman

Ziggy i Pająki z Marsa 🙂
Ziggy Stardust

Nie byłabym sobą gdyby nie poleciał cover który znajduje się na tej płycie. Świetne połączenie bluesa i glam rocka.

It Ain’t Easy – David Bowie

Piosenkę It Ain’t Easy w 1970 roku napisał Ron Davies i nagrał przepiękną wersję na płycie: Silent Song Through the Land
Ron Davies – It Ain’t Easy (1970)

Płyta „The Rise and Fall of Ziggy Stardust and the Spiders from Mars” została wydana w 1972 roku, czyli obchodzi właśnie 40 (!!!) urodziny.
Wszystkiego najlepszego.

A na deser pełna panorama z powierzchni Marsa, tegoroczna, z łazika Opportunity, ktory się biedny szwenda po Marsie już 8 lat :).