dołek z wodą :(

A miało być tak wesoło o truskawkach i zupie pomidorowej… a tu pada :(. Przez co truskawki nie są słodkie i ma się ich dosyć po zjedzeniu zaledwie kilku.

Dlatego na blogu znowu męczymy smutne, deszczowe tematy. Coś mi się wydaje że to może być moja nisza, bo „smutne piosenki” to chyba napopularniejsza fraza wpisywana w google, kierująca na mój blog przypadkowych czytelników. Drugą w kolejności są „piosenki na wykopki”… nie wiem, nie chcę wiedzie, nie pytajcie dlaczego…

To lecimy ze smuteczkami:

Na początek Ane Brun – norweska piosenkarka i autorka piosenek. Piosenka strasznie mnie zauroczyła. Otwiera ona płytę „A Temporary Dive” z 2005 roku.
Z ciekawostek: na albumie „New Blood” Ane towarzyszy P. Gabrielowi w nowej wersji niezapomnianego przeboju „Don’t Give Up”. Również polecam:).

A teraz powoli skierujmy się w stronę depresji…
Ane Brun – To let myself go

A teraz niezrównana Björk, która w tym roku odwiedzi Opener. Ja niestety nie odwiedzę :(.
Może mniej depresyjnie, ale bardzo emocjonalnie!
Björk – Joga

To jak już siedzimy w tym naszym dołku i woda kapie nam na głowy, to „Sunflower” z repertuaru zespołu Low, ale w wykonaniu Toma Morrisa, wokalisty „Her Name is Calla” (UK).
T E Morris – Sunflower (Low Cover)

A teraz Lucky z repertuaru Radiohead. Mam 2 wersje. Najpierw cover, a na koniec klasyka 🙂
Zaczynamy od pasującegodo naszego dołka klimatem wykonania My Brightest Diamond (ten zespół już kiedyś się pojawił na blogu w autorskim utworze).
My brightest diamond – Lucky

A na zakończenie wykonanie autorskie,.. no bo szkoda mi pominąć!
Radiohead – Lucky

Miłego smucenia się w deszczu…

kap kap kap – szaro buro

Dziś pada i to tak przygnębiająco. Jest szaro, buro i ponuro.
Na takie dni mam specjalną listę piosenek. Może nie smutnych, ale spokojnych i lekko melancholijnych.
Gatunki muzyczne bardzo różne.

Na początek moja ulubiona wiolonczelistka. Jorane jest z Kanady, śpiewa, gra i komponuje. Uwielbiam ją!
Film III – Jorane
aby posłuchać wersji albumowej trzeba się pofatygować na YouTube.
Zachęcam, warto.

A u mnie wersja koncertowa.
Film III – Jorane

Może mniej znany i popularny ale niezwykły kawałek U2.
October – U2

Kolejna spokojna melodia. Wybitny głos 🙂
Waterfront – David Sylvian

I na koniec najlepsza polska grupa muzyczna. I kawałek trochę burzowy. 🙂
Before-Riverside