Nogi Tima Curry

Dziś będzie niegrzecznie.
Z czasów gdy używałam telewizji pamiętam, że około północy chyba na Polsacie zaczynały się brzydkie reklamy zapowiadające blok programów dla dorosłych.
Każda z nich była lekko obrzydliwa, ale jedna wyjątkowo. Nie było w niej półnagich pań, mrugania oczkiem, ani niemożliwie wysokich szpilek. Były tylko czerwone usta na czarnym tle, które niezwykle często się oblizując opowiadały co planują zrobić hipotetycznemu, oglądającemu reklamę panu. Te usta przypominały mi, że trzeba zmienić kanał, bo inaczej moje poczucie estetyki może zostać mocno nadwyrężone. Ta reklama była obrzydliwa, ale w sumie to tylko tę pamiętam. Zastanawiałam się jaki chory umysł mógł to wymyślić. No bo trzeba przyznać, że przyjęta forma była dosyć oryginalna.

Teraz już wiem, albo raczej przypuszczam, że pierwowzorem owych ust były te które otwierają film The Rocky Horror Picture Show.
Czyli usta Patricii Quinn śpiewającej piosenkę o starych filmach scince fiction (so cool!). O ile sam film jest dosyć seksualny, to te początkowe usta nie za bardzo. A jak bardziej wniknąć w temat to okazuje się, że te usta tylko udają, że śpiewają. Piosenkę otwierającą zaśpiewał Richard O’Brien, autor sztuki The Rocky Horror Show, oraz odtwórca roli Riff Raffa z filmu.

Podobno inspiracją dla tych ust był obraz Ust unoszących się nad lasem autoratwa Man Ray’a i zdjęcie ust Lee Miller, wykorzystane do tego obrazu.
Czyli to:

61
Man Ray „Lips”

21_Ray_TheLovers
Man Ray „Observatory Time, the Lovers” olej na płótnie.

I w ten oto sposób od reklamy sextelefonu dotarliśmy do obrazu, namalowanego przez kumpla Pabla Picassa, Salvadora Dali i Joana Miró. Potwierdza to moją teorię, że wystarczy zacząć gdziekolwiek by dotrzeć do czegoś ciekawego (albo do dowolnie wybranego tematu). Takie tam holistyczne podejście ;). W sumie, jeśli bliżej zapoznać się z twórczością Mana Raya, to nie jest to aż taka duża odległość ;).

Ale wróćmy do filmu i do nóg Tima Curry.

Najpierw piosenka otwierająca film:

Science Fiction/ Double Feature:

A tak by brzmiało gdyby rzeczywiście śpiewała Patricia Quinn

W refrenie jest mnóstwo spoilerów dotyczących filmów Sci-fi. Pewnie tego nie wiecie, ale uwielbiam filmy sci-fi z lat ’50 i ’60. Plan jest taki, że obejrzę wszystkie wymienione w tej piosence.
Na razie jestem w połowie. Wielu nie mogę znaleźć, ale mam nadzieję że się uda. Planuję na bieżąco zdawać wam relację 😉 w odpowiedni muzycznie zakręconyy sposób.

Kolejna piosenka z filmu:
Time Wrap. Można tanczyć.

Dotarliśmy do sedna. Wydaje nam się, że tacy jesteśmy nowocześni, że tacy zepsuci, że gwiazdki przekraczają wszelkie granice przyzwoitości trzęsąc pupą zawiniętą w latex, a dowodem na nieprzyzwoitość społeczeństwa jest to, że najczęściej zostawianą w hotelach książką było w minionym roku 50 twarzy Gray’a.
Proszę państwa jest rok 1975, a Tim Curry paraduje w gorsecie i pończochach, a nogi ma takie, że och. A na dodatek to wszystko wydaje się być smaczne i grzeczne i takie normalne.

The Rocky Horror Picture Show to film dziwny. Polecam.

To może jeszcze świetny cover w wykonaniu m.in. Amandy Palmer:

PS. Okazuje się, że wordpress zawiódł mnie po raz kolejny. Tym razem przez dodawanie reklam. Mam nadzieję, że nie wyświetla wam tam nic głupiego. Sorry.

Reklamy

„JC won’t you smile at me?”

Dziś rzeczowo i na temat. Bez pokrętnych wprowadzeń i wątpliwych metafor. Po ostatnim wpisie nawet ja mam ich dosyć.

Okazuje się, że lubię musicale i różnego rodzaju filmy muzyczne. Zresztą cały ten blog rozpoczął się od rock opery i dziś wracamy do tego tematu i to nie ostatni raz.
Ponieważ właśnie rozpoczyna się Wielkanoc to z tej okazji „Jesus Christ Superstar” – jedna z moich pierwszych ulubionych rockoper/musicali rockowych.

„Jesus Christ Superstar” została stworzona przez dwóch Brytyjczyków Andrew Lloyd Webbera (muzyka) i Tima Rice’a (libretto) w 1970r.,
Opowiada o ostatnim tygodniu życia Jezusa Chrystusa. Przed pierwszym wystawieniem rockopery powstało nagranie w którym w tytułową rolę wcielił się Ian Gillan (Deep Purple :p), a w rolę Judasza – Murray Head. Judasza wymieniam nie przypadkowo, bo dostał on najlepsze kawałki do zaśpiewania, przynajmniej według mnie.
W póżniejszych wersjach wykonawcy się zmieniali. Kolejna dosyć sławna wersja to ta z filmu z 1973r. Polecam, warto obejrzeć bo prezentuje się wyjątkowo i interesująco. Zwłaszcza, że powstała w epoce dzieci kwiatów i taki klimat mocno odciska się w ścieżce dzwiękowej.

Ale my skupimy się raczej na wersji z 1970r, która wydaje mi się dużo zgrabniej wykonana.

Nie będziemy się trzymać kolejności z płyty. Zaczniemy od „Superstar” – jednej z ostatnich piosenek.

Superstar – śpiewa Murray Head

Kolejena to pięknie zaśpiewana przez Iana Gillana, choć mało przebojowa „Gethsemane (I Only Want To Say)”

Żeby było spokojniej to teraz lovesong Marii Magdaleny w wykonaniu Yvonne Elliman „I Don’t Know How To Love Him”

To teraz mój ulubiony kawałek z płyty. Po raz kolejny Murray Head jako Judasz i „Heaven on Their Minds”. Uwielbiam ten fragment!

Z okazji Świąt życzę Wszystkim Czterem Czytelnikom wszystkiego dobrego, mokrego i smacznego 🙂

Na koniec Uwertura (taka rebelia! Uwertura na koniec 🙂 ), mam nadzieję, że zachęci kogoś do przesłuchania lub obejrzenia całości.
Overture – Jesus Christ Superstar (1970 Version)