riverside

Na szybko i bez pisania. Czy tu trzeba cokolwiek pisać? 🙂 🙂 🙂

Riverside – Celebrity Touch

To co? Posłuchamy starych kawałków najlepszego polskiego zespołu?

Riverside – Second life syndrome

Riverside – Out Of Myself

Riverside – Schizophrenic Prayer

Riverside-Hyperactive

Riverside – Goodbye Sweet Innocence

…ja tak mogę baaaaardzo dłuuuugo 🙂

PS. Na stronie zespołu jest już rozpisana trasa :).

Nadchodzi noc komety!

Za tytuł dostanę dodatkowe punkty!

Zauważam ostatnio, że wszystko splata się i pląta wzajemnie, często skręcając się w jedną całość. Odkąd popisuję sobie bloga zaczęłam trochę bardzie przykładać się do słuchania muzyki, słuchać nowych rzeczy, a zwłaszcza odkurzać stare. Nagle okazuje się, że wszystko jest ze sobą połączone i moje poszukiwania wcale się nie wychodzą poza pewien zakres powiązań. I choćbym próbowała opisać coś nowego, zawsze znajduje powiązania z czymś co jest mi dobrze znane. Może to oznaczać, że moje horyzonty wcale nie są takie szerokie, albo Dirk Gently ma rację i również do muzyki trzeba będzie podchodzić holistycznie.

Holistyczne powiązania i cykle w muzyce cz.1 🙂

Weekend z Perseidami diabli wzięli, bo w Krakowie lało – może uda mi się coś jeszcze zobaczyć, chwila czasu jeszcze została, ale szczyt przepadł jak nic. Na dodatek księgarnia opóźnia moje zamówienie książkowe, gdyż nie może doszukać się Map Nieba. Wszystko wskazuje, że powinnam kontynuować kosmiczne i gwiezdne tematy.
Dziś żadne wielkie odkrycie, ale może dla kogoś będzie to nowość. Całkiem fajne, mocno rockowe wykonanie piosenki „Noc Komety” z repertuaru Budki Sulflera w Opolu wykonał zespół Cuba de Zoo. Niestety ten koncert mnie ominął, czego trochę żałuję, bo czasem można na takich wielkich telewizyjnych widowiskach zobaczyć coś ciekawego.
Tym razem był to najwyraźniej występ zespołu Cuba de Zoo, który tym wykonaniem wziął szturmem Listę Przebojów Programu Trzeciego.

Cuba de Zoo – Noc komety Opole 2012

Gdy usłyszałam utwór w radiu pomyślałam, że to bardzo fajnie, bo piosenka zatoczyła koło, była popularna we wczesnych latach 80tych w wykonaniu Budki Suflera, a teraz wróciła.

Mam jakąś taką lekką awersję do późnej Budki Suflera i wszystkich jej przebojów z lat dziewięćdziesiątych. Z tej chyba przyczyny, jakoś bardziej pasują mi ze starych utworów te, których nie śpiewa Krzysztof Cugowski. Gość ma świetny głos i te stare kawałki są bardzo dobre, ale może już za bardzo mi się osłuchały.
Akurat „Noc Komety” wykonywał Felicjan Andrzejczak razem z Urszulą. Zwłaszcza pan Felicjan prezentuje się w teledysku dosyć ciekawie 🙂
Budka Suflera – Noc Komety

Ale to jeszcze nie koniec. Słowa piosenki, a dokładnie – polskie słowa napisał Marek Dutkiewicz. Jest to jednocześnie autor słów do mojej ulubionej piosenki z okresu „od urodzenia do przedszkola” ;), ale o tym innym razem.

Teraz chyba najbliższy mi stylistycznie, pierwowzór muzyczny piosenki w wykonaniu niemieckiej progresywno-psychodeliczno-space-rockowej kapeli Eloy (z 1982r).
Eloy – Time to Turn

Zdecydowanie mój klimat :).

A jeszcze wracając do kół, kółeczek, kosmicznych orbit i całej tej holistycznej plątaniny. Nazwa zespołu Eloy zaczerpnięta jest z książki H.G. Wellsa „Wehikuł czasu”. O H.G. Wellsie wspominałam w drugim wpisie na blogu, przy okazji „Wojny światów” Jeffa Wayne’a

Sadman Institute i zabawy z matematyką.

Mam tę płytę już chwilkę i odsłuchuje.

Płyta z urzekającą ukrytą twarzą na okładce ;), której co niektórzy starają się nie zauważać.

Pierwsze co rzuciło mi się w uszy (?) to ogromny postęp w wokalu. Fajne męskie śpiewanie. Druga rzecz to pewne zatracenie w muzyce, pewna dzikość i odwaga w graniu. Dużo, dużo muzyki w każdym kawałku. Dla mnie bomba.

Na pierwszy ogień Sadman Institute – Mathematical Transfusion part II.

Podoba mi się ogrom muzyki w tym kawałku. Nie wiem jak to ująć inaczej, ale mam wrażenie że panowie dali ponieść się muzyce, a to jest baaaardzo fajne. Poprzednie kawałki wydawały mi się nieco nieśmiałe i bardzo poukładane. Tu jest moc.
Mogłabym zaryzykować stwierdzenie że muzyka odzwierciedla to, co dzieje się w głowie bohatera tekstu… ale nie zaryzykuje ;). O ile słowa piosenki nieco mnie przestraszyły, to okazało się że sztampowe „I miss you”, można zaśpiewać złowieszczo.

To jeszcze linki linki linki:

sadmaninstitute.art.pl – strona zespołu, na której można posłuchać muzyki, pooglądać panów i wkuć na pamięć teksty piosenek i skład zespołu ;).
Sadman Institute na facebooku – tu można ich polubić 😉