słodko-gorzka historia

Dziś muzyczne wykopki czyli piosenki powiązane wielokrotnie.

W roku 1965 The Rolling Stones, a dokładnie tandem Jagger/Richards napisali hicior pod tytułem „The Last Time”. (ciekawostka: Podobno jako muzyk sesyjny w nagraniu brał udział Jimmy Page). Był to trzeci singiel zespołu na pierwszym miejscu w brytyjskich listach przebojów. Miał to być również pierwszy autorski kawałek na szczycie. Poprzednie single nagrodzone jedynkami, nie były kompozycjami Stonesów.

Posłuchajmy:
The Rolling Stones – The Last Time

Jednak z tym autorstwem to nie do końca tak. Dziesięć lat wcześniej w 1955r. amerykański zespół gospel The Staple Singers, nagrał swoją interpretacje tradycyjnego utworu gospel „This May be the Last Time”. Na tej interpretacji oparli się Richards i Jagger tworząc swoją wersję piosenki. (Trzeba zaznaczyć, że The Staple Singers nic na tym nie zyskali, bo nie był to ich utwór, ale piosenka tradycyjna.) Nie jest to nic niezwykłego, proponowanie nowych wersji tradycyjnych, religijnych czy folkowych utworów jest/było znanym zjawiskiem (czeka artykuł o tym ;)).

The Staple Singers – This May be the Last Time

Ale to jeszcze nie koniec historyjki.
W roku 1966 ukazała się album „The Rolling Stones Songbook” – The Andrew Oldham Orchestra. Nie była to tak naprawdę orkiestra, ale multi-instrumentalny projekt menadżera Stonesów Andrew Loog Oldhama.
Na płycie pojawiła się świetna wersja „The Last Time”. Jestem pełna podziwu dla pomysłu na aranżację tego kawałka. To jest ge-nia-lny utwór.
Dziś Wersja Oldhama kojarzy się z zupełnie innym utworem.:) Ale o tym za chwilę.

The Andrew Oldham Orchestra – „The Last Time”

W 1997 roku angielski zespół The Verve grający rocka alternatywnego, nagrał swój największy przebój piosenkę „Bitter Sweet Symphony”. W piosence posłużono się samplem z utworu „The Last Time” w wykonaniu The Andrew Oldham Orchestra. Lider Richard Ashcroft napisał swój tekst i dodał ciekawą melodię. W utworze jednak główną rolę grają sample. Utwór wyszedł niesamowity.

The Verve – „Bitter Sweet Symphony” (w teledysku ulicą idzie brzydal-Ashcroft)

Historia nie kończy się jak zbyt dobrze. Mimo iż „The Verve” starało się o legalne wykorzystanie sampla, to doszło do odebrania zespołowi praw autorskich do utworu. Argumentowano to zbyt obszernym wykorzystaniem, szerszym niż pozwalała na to licencja. Jako autorzy piosenki zaczęli figurować Jagger i Richards (Mimo że słowa napisał Ashcroft – cóż twarde negocjacje). Oczywiście -żeby nie było-, procesowała się wytwórnia, która jest właścicielem praw majątkowych do piosenek Stonesów z lat 60.
Również Andrew Oldham pozwał zespół.

Może historia byłaby szczęśliwsza gdyby nie wytwórnie i prawnicy. A tak to jest słodko-gorzka historia. 🙂
Co nie zmienia faktu, że cały proces ewolucji tych melodii jest bardzo ciekawy i dał w finale zestaw naprawdę dobrych utworów. Podobno The Verve nie żałują i grali/grają tę piosenkę na koncertach. I dobrze, bo to świetny kawałek. Został umieszczony w mnóstwie zestawień najlepszych utworów i innych szmerów bajerów.
A że dziś wersja Oldhama bardziej kojarzy się z The Verve niż z The Rolling Stones. Cóż, bywa i to często gęsto. 🙂

Na koniec akustyczna wersja „Bitter Sweet Symphony” w wykonaniu Richarda Ashcrofta (czyli w sumie to, co napisał sam).

PS. Już niebawem kolejne muzyczne wykopki ;).

Reklamy