Ashes

Lubie dwa ostatnie albumy Faith No More… tak od liceum ;).
Wcześniejsze to tyle o ile, głos Pattona wydaje mi się na nich trochę skrzeczący :), a tych z przed Pattona to nie znam w sumie nie znam za dobrze.

Posłuchamy dzis sobie mocniejszego kawałka i jednocześnie mojej ulubionej piosenki tego zespołu (na drugim miejscu jest Easy – zupełnie inna bajka).

Bez zbędnego gadania z płyty Album of the year (1997) – ostatniej studyjnej płyty zespołu:

Faith no more – Ashes to Ashes

Jeszcze jedna którą lubię, w nieco spokojniejszej formie, z tego samego albumu:

Faith no more – Stripsearch

Reklamy