zima zła

Jest mnóstwo piosenek inspirowanych zimą. Pewnie większość to te radośniejsze.
A tu dzis tak bardziej niebezpiecznie i katastroficznie. Czemu tak? Zima wróciła, śnieg pada i Bug się burzy. A ponieważ śnieg nie pada puchato, tylko tak bardziej przebiegle i mroźnie, to piosenki też nie mogą być wesołe.

Do piosenek z zimą i ciarkami przymierzałam się już jakiś czas, ale zima zaniemogła, a piosenki czekają i czekają. Podobno to ostatnie tchnienie tej zimy (tak zgodnie twierdzą panie pogodynki), więc trzeba się śpieszyć :).
Piosenek jest 3, a na początku jest moja ulubiona piosenka jedna z moich ulubionych piosenek Nicka Cave’a

Nick Cave jaki jest każdy wie. Ten gość ma genetycznie uwarunkowany mrok i pewien poziom szaleństwa.
Piosenka na dziś to „Fifteen feets of pure white snow”. Zawsze jak sobie ją przypomnę to muszę jej posłuchać.
Świetny klimat, muzyka i dreszczyk na plecach oraz świetny teledysk, klękajcie narody.

Nick Cave and The Bad Seed – „Fifteen feets of pure white snow”

Kolejna piosenka to Leonard Cohen – „Avalange”. Tu zimowy jest chyba tylko tytuł, bo lawina wydaje się raczej wewnętrzna. I odniesienie zimowe jest tylko w pierwszej linijce:). Ale ta niespokojna gitara przywodzi na myśl padający śnieg, ten złowieszczo padający. O czym jest piosenka? O tym samym co większość ;).
Polecam przekład (oraz dużo więcej przekładów większości piosenek pana Cohena) autorstwa M. Zembatego (który również pięknie śpiewa te piosenki taaaakim niskim głosem Rademenesa :), kiedyś coś posłuchamy ).
Tutaj można poczytać tę piosenkę.
Piosenka ogólnie jest zimna i powoduje dreszczyk, zwłaszcza przez – jak to nazwać? -„zdynstansowany i zimny” wokal. No, ale to pan Leonard. On tak potrafi. Kto wstał, to na kolana jeszcze raz :).
Leonard Cohen – „Avalange”

A teraz Pani Katarzynka. To jest moja ulubiona piosenka tej pani. Piosenka jest bardzo niepokojąca i niezbyt wesoła. Jest za to strasznie, strasznie klimatyczna i świetnie oddaje klimat zimowego krajobrazu, oraz niebezpieczeństwa uprawiania sportów zimowych. Może już bez kolan, ale bardzo ciekawie i z dreszczykiem raz jeszcze:
Under ice – Kate Bush.
(znowu dziwaczne video, to najlepsze jakie znalazłam, ale może lepiej je pominąć i zamknąć oczęta)

I jak tam? zimno?