riverside

Na szybko i bez pisania. Czy tu trzeba cokolwiek pisać? 🙂 🙂 🙂

Riverside – Celebrity Touch

To co? Posłuchamy starych kawałków najlepszego polskiego zespołu?

Riverside – Second life syndrome

Riverside – Out Of Myself

Riverside – Schizophrenic Prayer

Riverside-Hyperactive

Riverside – Goodbye Sweet Innocence

…ja tak mogę baaaaardzo dłuuuugo 🙂

PS. Na stronie zespołu jest już rozpisana trasa :).

Reklamy

2 lata 20 godzin 20 minut

Depeche Mode – Black Celebration

O mamo! 2 lata. To niby żaden wyczyn, no bo to nie jest sztuka założyć bloga, poczekać 2 lata, a potem obchodzić urodziny. Ale mnie się udało pisać PRAWIE regularnie.

Tak jak obiecałam, troszkę statystyk dotyczących tego co tu wyprawiam. Tak, zrobiłam całą matmę, mam nawet arkusz z wykresami (Ha!) i jestem z tego dumna ;).

W ciągu 2 lat napisałam 100 postów. Oznacza to, że jestem 4 posty w plecy.
Zagraliśmy 278 utworów. Sporo. A doliczając wszystkie zajawki filmowe z muzyką w tle, wyszło mi, że słuchaliśmy wspólnie muzyki przez 20 godzin i 20 minut. Ładnie tu czasu zmarnowaliśmy.

Najlepiej idzie mi pisanie i słuchanie w Marcu i przez całe lato. Tragedie zdarzają się jesienią i wtedy pojawia się tu najmniej wpisów. Mobilizuje mnie Grudzień.

Ciekawie wypadają frazy z google, które przyprowadziły internautów na bloga.
Okazuje się, że znalazłam swoją niszę: „niepokojące i smutne piosenki” to w sumie prawie 60 wejść, dużo osób szukało u mnie „teledysku z niedźwiedziem” (pozdrawiamy bjork) i informacji o zespole „hanimal”, oraz co jest nieco zaskakujące „przyśpiewek śpiewanych przy wykopkach” (kiedyś zrobię taki wpis, jak bum cyk cyk) ;).

Mimo sporego stażu, blog nadal pozostaje niszowy i hipsterski :), co w gruncie rzeczy mnie cieszy.

Najwięcej słuchaliśmy (licząc tylko wykonania, a nie autorstwo): Nicka Cave’a (10), Davida Bowiego (7), Led Zeppelin (8) i chyba The Rolling Stones (8).

Najbardziej zaskoczyła mnie nieustanna obecność na blogu Davida Bowiego, którego cenię, ale nie słucham jakoś wyjątkowo często. Dziwne :). Wygląda na to, że zapożyczenie pseudonimu od tego pana, powoduje nieustający wpływ jego muzyki na moje playlisty :). Na blogu nie pojawia się natomiast liczna grupa artystów, których piosenek słucham bardzo bardzo często. To akurat postaram się nadrobić.

Cały czas zastanawiam się nad tym w jaka forma prezentacji piosenek jest najciekawsza. Nie jest tajemnicą, że kręcą mnie covery, których na blogu jest całe mnóstwo (ponad 50). Najbardziej chyba lubię opisywać zapomniane pierwowzory znanych piosenek. Ciekawe wydają mi się również historie związane z piosenkami, jak te we wpisach o „Huddiem Ledbetterze”, „n+10” czy „Słodko-gorzkiej historii”. Ostatnio zaczynam mieć więcej pomysłów na zbiory piosenek związane z jakimś konkretnym motywem/tematem – coś jak w „Alice”.

Gdyby ktoś miał jakieś sugestie w tym temacie, to proszę śmiało :), pewnie się nie posłucham, ale warto próbować. 😉

A teraz płacze i narzekania:

Największym problemem bloga w tym nieco spuchniętym stanie jest niestety aktualizacja linków, wypadałoby to robić w miarę często, ale nie znalazłam jeszcze na to dobrej metody. Druga rzecz która mnie trochę denerwuje, to zmiany wordpressa i ich nieskończony scroll. Niestety moja przeglądarka tego nie wytrzymuje i po wczytaniu 10 z kolei video na stronie głównej daje za wygraną. Mam nadzieję, że czytacze/słuchacze nie mają takiego problemu. Polecam poruszać się linkami z Archiwum. Dobra dosyć płaczów.

Na koniec chciałam napisać dwie rzeczy:
1. że jestem z siebie dumna, bo nie liczyłam, że tak długo tu wytrzymam. (Biorąc pod uwagę, że podobno za tydzień ma się skończyć świat, to nie zostało mi tu dużo pracy :). Dam radę ;). )

2. że gdyby z końcem świata nie wyszło, to na początek kolejnego roku, Riverside zapowiada płytę.

Jeeeee!!! Uwielbiam prezenty. 🙂

kap kap kap – szaro buro

Dziś pada i to tak przygnębiająco. Jest szaro, buro i ponuro.
Na takie dni mam specjalną listę piosenek. Może nie smutnych, ale spokojnych i lekko melancholijnych.
Gatunki muzyczne bardzo różne.

Na początek moja ulubiona wiolonczelistka. Jorane jest z Kanady, śpiewa, gra i komponuje. Uwielbiam ją!
Film III – Jorane
aby posłuchać wersji albumowej trzeba się pofatygować na YouTube.
Zachęcam, warto.

A u mnie wersja koncertowa.
Film III – Jorane

Może mniej znany i popularny ale niezwykły kawałek U2.
October – U2

Kolejna spokojna melodia. Wybitny głos 🙂
Waterfront – David Sylvian

I na koniec najlepsza polska grupa muzyczna. I kawałek trochę burzowy. 🙂
Before-Riverside