Brzydka zima

Jakaś jesienna ta zima się zrobiła. Ciemno, mglisto i zostało tylko trochę brudnego śniegu na chodnikach.
Dlatego dziś troszkę ciszej i troszkę smutniej…
Oba zespoły wygrzebane gdzieś z last.fm, albo z polecenia znajomych z tego serwisu.

1. Na pierwszy ogień Phideaux – Crumble (vocal)
Piosenka chyba nr.8 ze świetnego albumu Doomsday Afternoon. Na płycie są dwie wersje tego utworu, według mnie ta z vocalem jest dużo lepsza i genialnie pasuje do dzisiejszej pogody. Ale, ale! Trzeba pamiętać, że album jest niepodzielną całością i najlepiej słuchać w komplecie. Na dobry początek wrzucam dobry koniec (bo chyba piosenka kończy album, ale mam z tym kłopot bo na liście piosenek z płyty znalazłam tylko wersję instrumentalną, dziwne).

2. The Black Noodle Project -Tomorrow Birds will Sing z płyty Play Again. Poznałam ten zespół na last.fm. Promowali się wtedy dosyć mocno na na tej platformie i o ile pamiętam płytę można było pobrać za darmo, albo przynajmniej wysłuchać w całości w serwisie. Tak było z tym i chyba poprzednim albumem około roku 2007 i chyba zabiegi te dały efekt, bo płyt i koncertów w ich dorobku jest coraz więcej. Trochę surowiej w stosunku do utworu powyżej, ale klimatycznie, deszczowo i pięknie…

Dzisiaj bez ciekawostek, ale dodam jakieś przy kolejnych kawałkach tych artystów (jeśli jakieś ciekawostki wygrzebię 🙂 ).